Lektura na lato. Karl Adam „Jezus Chrystus”

Lektura na lato. Dwie pasje i punkt ich jedności

Książka „Jezus Chrystus” autorstwa Karla Adama – pisarza bliskiego ks. Giussaniemu – ukazuje, jak u Syna Bożego miłość do prawdy i miłość bliźniego idą w parze, dzięki Jego relacji z Ojcem. Z lipcowo-sierpniowych „Tracce”
Michael Konrad*

*kapłan Bractwa Misjonarzy św. Karola Boromeusza

Karl Adam jest myślicielem zdecydowanie antyredukcjonistycznym, który odrzuca wszelkie jednostronne ujęcia. Opisując życie Jezusa, wielu autorów kładzie nacisk na Jego prawdziwe człowieczeństwo, podczas gdy inni starają się wyeksponować Jego boskość. Dla Adama jednak prawdziwe wyzwanie polega na jednoczesnym uwzględnieniu obu tych aspektów: „Tajemnica Chrystusa nie tkwi jedynie w tym, że jest On Bogiem, lecz przede wszystkim w tym, że jest On »Bogiem-Człowiekiem«”.

Gdy w 1934 roku Karl Adam opublikował książkę Jezus Chrystus, stała się ona natychmiast bestsellerem i ukazała się w wielu językach. We Włoszech przekładu dokonano w Venegono Inferiore w czasie, gdy jako seminarzysta mieszkał tam Luigi Giussani. Sam Giussani doskonale znał dzieło Adama i często przywoływał jego spostrzeżenie, że Kościoła nie można oddzielać od Chrystusa ani Chrystusa od Jego Kościoła: Kościół jest bowiem kontynuacją życia Chrystusa pośród nas. Często zastanawiałem się, jaki wpływ lektura tej książki mogła wywrzeć na młodym seminarzyście. W opisie charakteru Jezusa odnalazłem fragmenty, które natychmiast przywodzą na myśl Giussaniego – na przykład te, w których Adam mówi o „ogniu świętej pasji” do prawdy, płonącym w Jezusie. U Jezusa ta pasja łączy się z miłością „tak niezrównaną i wyjątkową, tak czułą, macierzyńską i gotową do poświęceń, że na zawsze zapisała się w pamięci ludzkości”. Często z trudem przychodzi nam pogodzenie gorliwości o prawdę z miłością do bliźniego. Wielu występuje w obronie prawdy w sposób agresywny, nie potrafiąc naprawdę spojrzeć bliźniemu w twarz i dostrzec jego konkretnych zmagań. Inni, pragnąc okazać miłosierdzie, idą na kompromis w kwestii prawdy, postrzegając ją jako nieludzką lub niepożądaną. W Jezusie jednak te dwa dążenia znajdują jedność w Jego relacji z Ojcem – w modlitwie, która stanowi „życiową zasadę Jego istnienia”.

CZYTAJ TAKŻE: Lektura na lato. Odkryć na nowo swoje synostwo, by stać się wolnym

Adam kończy książkę, ponownie podkreślając tezę, która zawsze była bliska Giussaniemu: nie można zrozumieć Chrystusa bez zrozumienia człowieka, ale i odwrotnie – nie można zrozumieć człowieka bez zrozumienia Chrystusa. „Człowiek i Chrystus stoją naprzeciw siebie niczym problem i rozwiązanie, niczym pragnienie i jego spełnienie. Tylko ci, którzy w Chrystusie znajdują rozwiązanie swojego problemu – spełnienie swojego pragnienia – dostępują zbawienia”.