Lektura miesiąca. Problem bożka

Główny bohater, wieloletni kamerdyner, w trakcie podróży samochodowej przez Anglię powraca myślami do swojego życia. W jego wspomnieniach kolejno opadają zasłony złudzeń, na których zbudował całe swoje życie
Anna Doś

Zafascynowany w młodości godnością i profesjonalizmem ojca, również kamerdynera, Stevens utożsamia sens własnego życia z perfekcyjnym wypełnianiem obowiązków wobec swoich panów. Przez długie lata oznaczało to dla niego rezygnację z osobistych potrzeb oraz niewzruszoną i w pełni profesjonalną postawę wobec wszelkich wydarzeń rozgrywających się w Darlington Hall, skupioną wyłącznie na wypełnianiu służbowych obowiązków. W praktyce postawa ta oznaczała bezwzględną lojalność wobec lordów Darlington. Oddalając się od Darlington Hall, Stevens powoli dostrzega, że ideał służby doskonałej przedłożył ponad szczerość wobec prawdy. Przedłożył go również ponad niewypowiedzianą miłość do panny Kenton.

Powieść Kazuo Ishiguro jest znakomitą i wnikliwą ilustracją problemu bożka. Ksiądz Giussani w „Zmyśle religijnym” ostrzega, że szczegół, z którym rozum utożsamia całkowite znaczenie swojego życia, staje się bożkiem. W miarę jak wywyższane są bożki, przekreślone zostaje człowieczeństwo – osoba ludzka i jej odpowiedzialność. Człowiek tworzy bożka, wybierając to, co najbardziej szanuje, co wywiera na nim największy wpływ („Zmysł religijny”, s. 231–233).

Stevens wybrał służbę. Powieść – którą cechuje subtelna narracja i psychologiczna głębia – prowadzi czytelnika przez meandry oddziaływania bożka. To bożek „profesjonalnej służby” zamyka Stevensowi usta w obliczu niesprawiedliwości i kłamstwa. To on hamuje również jego refleksję nad wyborami lordów, oddala Stevensa od uznania i podążenia za niespodziewaną miłością. Ten bożek powstrzymuje Stevensa przed ujawnieniem czułości i wzruszenia wobec ojca. Zamyka go zatem na odkrywanie prawdy życia oraz piękna i miłości, które to życie objawiają. Niezwykle dramatyczne jest odkrycie bohatera, że służył niegodnym lordom – po ludzku głupim, naiwnym i uwikłanym we wspieranie nazistów.

Czytelnik zostaje pozostawiony z bolesną, lecz niezwykle cenną refleksją nad dobrowolną rezygnacją z rozumu i wolności oraz nad pustką, którą pozostawia utracona szansa na zaangażowanie własnego człowieczeństwa w życie