Ks. Giussani klęka przed Janem Pawłem II, przybyłym na Meeting latem 1982 r. Po lewej stronie papieża Emilia Guarnieri (©Meeting Rimini)

Meeting i papieże. Od Jana Pawła II do Leona XIV

Pierwsza wizyta papieża na Meetingu, szczególna relacja z kardynałem Ratzingerem, a następnie z Benedyktem XVI i przyjaciółmi Franciszka. Oczekiwanie na wizytę Leona XIV opowiedziane przez Emilię Guarnieri
Emilia Guarnieri *

*Współzałożycielka Meetingu Przyjaźni między Narodami, któremu przewodniczyła w latach 1993–2020

Od samego początku historia Meetingu była związana z papieżami. Pierwsza edycja odbyła się w 1980 roku, ale pomysł narodził się późnym latem 1979 roku, kiedy papieżem został Jan Paweł II, wybrany na Stolicę Apostolską 16 października 1978 roku. Byliśmy grupą przyjaciół z Rimini, „zafascynowanych życiem”, jak mawiał ksiądz Giussani, z pasją, by uobecniać napotkane chrześcijańskie doświadczenie. Te lata były również dla nas czasem naznaczonym obecnością papieża, „który przybywał z daleka”, a jednak tak bliskiego. Podążaliśmy za rozwijającą się relacją między nim a księdzem Giussanim. I byliśmy zafascynowani.

Już podczas dwóch pierwszych edycji Meeting zaczynał być znany, a relacje się rozwijały. Nigdy jednak nie pomyślelibyśmy, by zaprosić papieża na Meeting. On o tym pomyślał. Było lato 1982 roku. Jan Paweł II miał pojechać do Polski, ale uniemożliwiły mu to uwarunkowania polityczne. Postanowił więc przyjechać na Meeting. Wiadomość pojawiła się w połowie czerwca, wraz z telefonem z Watykanu do biskupa Rimini. 29 sierpnia, o godzinie 14:00, papież przybywa na Meeting. Zwiedza wystawy, stoiska i spotyka się z wolontariuszami. Następnie dociera do sali konferencyjnej. Tutaj wygłasza przemówienie, są pieśni, a następnie powierzenie zadania: „Budujcie niestrudzenie cywilizację prawdy i miłości”. I odpowiedź na pytanie, które mu zadaliśmy: „Tym Meetingiem dawajcie wyraz swojemu Ruchowi, starajcie się wyrażać swój charakter, misję właściwą Kościołowi, która jest zawsze misją historyczną, choć transcendentną, choć boską. Jest historyczna, historyczna w naszych czasach. […] Zamierzajcie ucieleśniać to dzieło zbawienia, uobecniać je wśród ludzi”.

„Budujcie cywilizację prawdy i miłości”
Przemówienie Jana Pawła II na Meetingu w Rimini


Relacja z Janem Pawłem II utrwaliła się. Jego przesłanie docierało co roku. Następnie, latem 1991 roku, niektórzy z nas zostali zaproszeni do Castel Gandolfo na mszę św. i śniadanie. To właśnie przy tej okazji, uznając oryginalność Meetingu, papież ukuł zwrot: „Tworzycie kulturę pogranicza”.

Kiedy w kwietniu 2005 roku kardynał Ratzinger został papieżem, Benedyktem XVI, relacje z nim tworzyły trwającą już ponad dekadę historię. Był prelegentem podczas Meetingu w 1990 roku, wygłaszając referat o naturze Kościoła, zatytułowany „Towarzystwo, które trzeba wciąż reformować”. Zbudowaliśmy z nim trwałą relację. Przyjmował nas co roku. Rozmowa zawsze dotyczyła między innymi kolejnej edycji Meetingu. I za każdym razem kończyła się zaproszeniem do udziału w nim. Raz je przyjął. Tytuł koncentrował się na pięknie. Spodobał mu się szczególnie. Przesłał nam tekst, który przeczytaliśmy w audytorium. Był rok 2002. Po objęciu Stolicy Apostolskiej rozmowy zostały przerwane, ale nie towarzyszenie – nadal towarzyszył nam swoimi obszernymi, corocznymi orędziami. Aż do jego rezygnacji w lutym 2013 roku.

Kiedy spotkaliśmy kardynała Bergoglio, który właśnie został papieżem Franciszkiem, stanęliśmy wobec kogoś, kto już nas znał, kto pamiętał zaproszenia, które mu składaliśmy, gdy był kardynałem w Buenos Aires. Połączyli nas wspólni znajomi. Włoscy przyjaciele, którzy poznali ojca Pepe z Paoli w Buenos Aires, kapłana villas miserias, argentyńskich faweli. Zaprosiliśmy go na Meeting, a on opowiedział nam o swojej misji wśród imigrantów i narkomanów. Mówił o tym, jak bardzo arcybiskup Bergoglio wspomagał jego pracę.

Ojciec Pepe przyjechał na Meeting kilkakrotnie. Zaprzyjaźniliśmy się. Po Meetingu zawsze udawał się do Rzymu. Spotykał się z papieżem Franciszkiem. Opowiadał mu z pierwszej ręki o swoich doświadczeniach, o przyjaźni z nami. Byliśmy szczerze wdzięczni za każdą okazję, jaka była nam dana, do czynienia papieża Franciszka uczestnikiem naszych doświadczeń. Staraliśmy się jednocześnie utożsamiać z troskami, które poruszał w swoich obszernych przesłaniach: peryferie, epokową przemianę, dialog. W 2019 roku nasza wizyta w Egipcie, aby spotkać się z Wielkim Imamem Al-Azhar, Ahmadem Al-Tajjebem, odbyła się w świetle i w następstwie spotkania papieża Franciszka z Al-Tajjebem, które miało miejsce kilka miesięcy wcześniej i podczas którego został podpisany historyczny „Dokumentu o ludzkim braterstwie dla pokoju światowego i współistnienia”.

Kiedy 8 maja 2025 roku Robert Francis Prevost został wybrany na papieża, nikt nie mógł sobie wyobrazić, że rok później papież powróci na Meeting. Jednak wydarzenia związane z relacjami z Leonem XIV są ekscytujące i dobrze znane. W swoim pierwszym przesłaniu na Meeting wyraził szczególne uznanie dla wystawy poświęconej męczennikom z Algierii. Pojawiło się w nim sformułowanie „rozbrojony i rozbrajający”, które wkrótce stało się znakiem rozpoznawczym jego pontyfikatu. A potem audiencja udzielona przewodniczącemu Meetingu Bernhardowi Scholzowi w styczniu tego roku, wiadomość o jego udziale oraz spotkanie z kuratorami wystawy poświęconej męczennikom z Algierii. Reszta to już teraz tylko oczekiwanie, pełne wdzięcznego zachwytu i modlitwy.