
W stronę Meetingu. Prezent od papieża
2 sierpnia Leon XIV przybędzie do Rimini, odwiedzi pawilony wystawowe i wygłosi przemówienie. Tytuł tegorocznego Meetingu został zaczerpnięty z Boskiej Komedii Dantego i brzmi: „Miłość, co wprawia w ruch słońce i gwiazdy”„Miłość, co wprawia w ruch słońce i gwiazdy” (tłum. E. Porębowicz). Ostatni werset Boskiej Komedii Dantego, wybrany na tytuł Meetingu 2026 w Rimini, przywodzi na myśl inny nieśmiertelny poemat, Pieśń nocną wędrownego pasterza w Azji: „Co robisz w niebie, księżycu, co czynisz, / powiedz mi, cichy księżycu?” (tłum. G. Franczak). Giacomo Leopardi patrzy na księżyc zamiast na słońce, widzi satelitę i jego nikły blask odbitego światła zamiast gwiazdę świecącą niepohamowaną energią. Dwaj mistrzowie ludzkiej duszy patrzą w górę i się zdumiewają, jak zdarza się to każdemu, kto siada, by podziwiać wschód słońca, zachód lub rozgwieżdżone niebo. I ogarnia nas potrzeba, by pozwolić zdumieć się przenikającą nas tajemniczą fascynacją. Są takie chwile, w których dostrzegamy, że wszystko jest dobre, służy dobru, wydaje nam się, że my sami jesteśmy lepsi, godni wielkiego piękna, bardziej zdolni do kochania i budowania.
Leopardi nie znalazł odpowiedzi na swoje nieusuwalne pytanie. Dante natomiast napotkał coś, co stawia go w innej perspektywie, owoc tego, co ksiądz Giussani nazwałby „odwróceniem metody”: „Nie jest to już poszukiwanie pełne niewiadomych, ale zdumienie faktem, który wydarzył się w dziejach ludzkości”. Istnieje najwyższa Miłość, która stworzyła świat, firmament, piękno, te same głębokie pytania rozpalające serca, i która nieustannie porusza wszystko, przyciągając do siebie.
Jest to Miłość, która stała się ciałem i rości sobie prawo do objęcia również naszego życia. Meeting 2026 będzie starał się pokazać, jak ta Miłość stała się siłą napędową, źródłem witalnej energii w tych, którzy Ją przyjęli. Wtedy człowiek staje się konstruktywny, pełen pasji. Takie właśnie są osoby uczestniczące w Meetingu i osobowości zaproszone na scenę, a udokumentowaniem tego jest tematyka prezentowanych wystaw. Jak wystawa o świętym Augustynie, który, ulegając wreszcie zalotom Boga, napisał: „Późno cię umiłowałem, Piękności tak dawna i tak nowa”. Albo jak oświeceni politycy, którzy niedawno uczynili z Libanu przykład możliwego współistnienia różnych narodów, kultur i religii. Albo jak Léon Harmel, francuski przedsiębiorca z końca XIX wieku, który w czasach, gdy przemysłowcy posiadali jeszcze huty żelaza, wprowadził ideę odpowiedzialności społecznej, troski o pracowników i dopuścił do udziału w podejmowaniu decyzji dotyczących przedsiębiorstwa. Były to innowacje tak potężne, że papież Leon XIII wziął Harmela za przykład, pisząc encyklikę Rerum novarum. Wzór również dla nas w czasach wielkich przemian w świecie pracy, których doświadczamy.
W tym roku do Rimini powróci papież po historycznej wizycie Jana Pawła II w 1982 roku. Przyszłemu Świętemu wystarczyły dwie edycje, aby zrozumiał, że w starych dusznych pawilonach wystawowych rozwijała się nowość dla wszystkich. Z tą samą głęboką wdzięcznością lud Meetingu oczekuje Leona XIV, z tym samym pragnieniem, by zobaczyć go i posłuchać w tym miejscu spotkania i dialogu. Wyjątkowa obecność otwierająca drogę do wielkiej odpowiedzialności.